4-dniowy zimowy rajd konny w OJ Gold Horses: DZIEŃ 1
Już w okolicach godziny 5:00 do ośrodka jeździeckiego Gold Horses
przyjeżdżają pierwsi uczestnicy 4-dniowego rajdu, a do 6:30 wszyscy są na
miejscu – a są to:
Kornelia Kora (instruktorka prowadząca, 30 lat) na Burbonie (11 lat, trakeński)
Emilia Kopytko (18 lat) na Fuńku (9 lat, pełna krew angielska)
Sara Quena (14 lat) na Diunie (7 lat, pełna krew angielska) – nastąpiła tu zmiana konia z powodu lekkiej kontuzji Doxy
Elise Salvatore (17 lat) na Foolish Pleasure (9 lat, hanowerski)
Agata Misiewicz (17 lat) na Mustangu (9 lat, tennessee walker horse)
Paulina Misiewicz (13 lat) na Księżnej (7 lat, missouri fox trotter)
Natalia Kowal (14 lat) na Dargielu (9 lat, appalossa)
Zuzanna Oleszka (13 lat) na Bajce (12 lat, haflinger)
Wiktoria Sosnowska (14 lat) na Saturnie (9 lat, fiordzki)
Mika Song (15 lat) na Balaście (8 lat, pełnej krwi angielskiej)
Jeszcze przed przygotowaniem koni do rajdu, można poznać się z najmłodszą członkinią naszej stajni – Sisi, która urodziła się dwa tygodnie temu. Klaczka lubi trochę zaczepiać innych i parę osób zostało lekko uszczypniętych, jednak to nie przeszkodziło w przygotowaniach, które skończyły się idealnie o 7:20 :). Jest jeszcze możliwość skorzystania z łazienki… i ruszamy!
![]() |
| Kornelia Kora na Burbonie |
Jako pierwsza jedzie instruktorka Kornelia Kora na Burbonie z naszego ośrodka, który jest już dosyć obeznany z terenami, jednak jest to jego pierwszy dłuższy rajd. Jak na razie zachowuje się spokojnie, ale co będzie dalej? Zobaczymy, bo na razie tuż za Burbonem rusza Agata Misiewicz na Mustangu ze stajni Apanama, który trzyma się dosyć na odległość od innych koni i nie chce się do nich zbliżać – no cóż, może, jak zażartowała Agata, Mustang boi się covid’a? Jest to jego pierwszy rajd, chociaż już wcześniej chodził w tereny.
O, a oto nadchodzi Natalia Kowal na Dargielu, również ze stajni Apanama! Koń u swoich poprzednich właścicieli dosyć dużo chodził w rajdach długodystansowych, a ponieważ w jego nowym domu zadbano o kondycję, to Dargiel radzi sobie bardzo dobrze!
![]() |
| Natalia Kowal na Dargielu |
Po Dargielu przechodzimy do Wiktorii Sosnowskiej
i Saturna – również ze stajni Apanamy. Z reguły Saturn jest grzecznym i łatwym do opanowania koniem, jednak na początku rajdu wyjątkowo uparcie nie chciał ruszyć z miejsca – w końcu, po długich namowach, ruszył, jednak trzymał się z dala od innych koni.
A oto nadchodzi pewnym krokiem Foolish Pleasure i Elise Salvatore z farmy Blue Merlle! Dzisiejszy rajd jest pierwszym w życiu Foolish'a, ale koń zachowuje się wyjątkowo grzecznie – aż jadąca za nim Sara była zdziwiona! Jednak nie ma co się dziwić, że była zdziwiona, skoro jej koń, Diuna, co chwilę próbowała podgryzać wałacha w ogon…
Jak już pewnie mogliście się zorientować, teraz przechodzimy do Sary Queny i Diuny z naszego ośrodka – Diuna kilkakrotnie już była na rajdach, jednak za każdym razem coś wykombinowała, aby jeździec nauczył się latać, a raczej zlatywać – zobaczymy, jak będzie z Sarą…
Tuż za Diuną szybkim krokiem podąża Księżna niosąca na sobie Paulinę Misiewicz – jest to pierwszy rajd klaczy, jednak wcześniej Księżna już miała okazję wyjeżdżać w tereny.
Księżna trzyma się dosyć blisko ogona Diuny, aż w końcu ta druga nie wytrzymała i dała klaczy krótkiego, ostrzegawczego kopniaka – Księżna przestraszyła się, ale przynajmniej już szła trochę wolniej.
I oto w naszym kierunku zmierza Zuzia Oleszka na Bajce ze stajni Apanama! Bajka u nowych właścicieli jest od niedawna, ale zdążyła już ich przekonać do tego, że ma wprost anielską cierpliwość! Jak na razie idzie bardzo dobrze, więc miejmy nadzieję, że spisze się na medal!
![]() |
| Zuzia Oleszka na Bajce |
A kto to? Na pewno Mika Song na Balaście ze stajni Apanamy przykuła uwagę wszystkich już na samym początku swoim nietypowym westernowym strojem – jak powiedziała, w stylu "angielskim" jeździ od niedawna, a ten strój jest jej ulubionym.
Balast jest dosyć płochliwy – wystraszył się wiewiórki, która przebiegła pod nogami Mustanga (a który szedł zdecydowanie bardziej z przodu). Tuż przed wyruszeniem nawet zastanawiano się nad zamianą, aby ktoś inny jechał, jednak już został Balast – i miejmy nadzieję, że później się uspokoi!
![]() |
| Mika Song na Balaście |
Na samym końcu idzie Funiek z siedzącą na nim Emilią Kopytko. Wałach jest bardzo trudnym koniem do opanowania, jednak lata pracy z nim i Emilią wyrobiły już między nimi więź. Chociaż to nie oznacza, że wszystko im idzie jak z płatka ;). Teraz na przykład koń zatrzymał się i nie chce ruszyć – o, ale Mika już podeszła i pomogła Emilii ruszyć Funia. W takim razie – jedziemy!
![]() |
| Agata Misiewicz na Mustangu |
Przez pół godziny jedziemy do pobliskiego lasu. Konie dzielnie idą, aż w końcu docieramy do lasu, gdzie od razu kierujemy się do restauracji na szybkie śniadanie – konie również coś sobie zjadły.
Kiedy na zegarze "wybiła" godzina 9:00, wszyscy już byli zwarci i gotowi – ruszamy dalej!
Na początek zmierzamy w stronę rzeki – musimy przez nią przejść, aby pójść dalej. Burbon przechodzi pewnie przez nią, ale… co to? Mustang stanął jak wryty – nie chce nawet zbliżyć się do brzegu! Jednak kiedy zobaczył, jak Dargiel pokonuje rzekę, Mustang niechętnie rusza za nim. Podobnie reaguje Saturn, chociaż on odskoczył od rzeki o mało nie zrzucając Wiktorii – jednak po kilku próbach dał się przekonać do przejścia. Foolish i Diuna radzą sobie wyjątkowo dobrze z przejściem na drugą stronę – chociaż kiedy Foolish w końcu wchodzi na drugi brzeg, to rży tak radośnie, że wszyscy stwierdzili, że jednak nie lubi wody ;). Księżna niepewnie wącha wodę, ale gdy przekonuje się, że nie gryzie, to szybko ją pokonuje. Z Bajką nie było najmniejszych problemów – klacz pewnie przeszła na drugi brzeg. Jedynie Balast w pierwszym momencie cofnął się o kilka kroków – jednak Mika go przekonuje do przejścia. Na samym końcu pozostaje Funiek, który bryknął i pokonuje galopem rzekę, niemal zrzucając dosiadającą go Emilię! Na szczęście jednak wszyscy już są na drugim brzegu.
![]() |
| Wiktoria Sosnowska na Saturnie |
Już teraz słychać charakterystyczny dźwięk przejeżdżającego pociągu – tak, oto zbliżamy się do torów! Jednak tym razem podążymy obok nich, a nie przez nie. Mamy okazję rozluźnić się dzięki świecącemu prosto na nas Słońcu. Nawet wyjątkowo płochliwy Balast grzecznie idzie przed Funiem, kilkakrotnie prychając z zadowoleniem.
Jednak spokój kończy się, kiedy docieramy do krótkiego toru przeszkód – składającego się z czterech pni powalonych drzew, specjalnie przygotowanych do skoków.
Jako pierwsza jedzie Kornelia na Burbonie, pokonując wszystkie przeszkody w bardzo krótkim czasie – tuż za nią rusza Agata Misiewicz na Mustangu, pokonując wszystkie pnie w identycznym czasie co Burbon. Po Agacie Natalia zachęca Dargiela do spokojnego galopu i ta para również przeszkody pokonuje prawie że idealnie. A teraz nerwowym galopem nadchodzi Wiktoria na Saturnie – przed pierwszym pniem Saturn wygląda, jakby chciał się zatrzymać, jednak w ostatniej chwili przeskakuje i resztę przeszkód pokonuje już spokojniejszym galopem, kiedy przekonuje się, że nie gryzą :).
Teraz czas na Foolish'a i dosiadającą go Elise. Koń pokonał cały tor powolnym galopem, co nie uszło uwadze Diuny, która wyrwała się Sarze i pędzi za Foolish'em – czyżby zakochana para? Diuna prędko pokonuje następne dwie przeszkody, a przed ostatnią robi gwałtowny skręt i ją wymija. Tuż za nią pędzi Foolish, który jednak dzielnie pokonuje ostatni pień i staje obok reszty koni. Księżna oraz Bajka pokonują wszystkie pnie bez trudu. Teraz nadchodzi czas na dwa ostatnie konie: Balasta i Fuńka. Mika rezygnuje ze skoków i przechodzi obok pni, jednak Funiek… popędził żwawym galopem, o mało nie zrzucając Emilii, która jeszcze trzyma się dzielnie na grzbiecie. I dobrze, bo zaraz będzie najbardziej wyczekiwany moment przez wszystkich – galop na długiej prostej!
| Sara Quena na Diunie, obok Emilia na Fuńku |
Mija 5 minut, odkąd odjechaliśmy od czterech pni, i już widzimy długą, prostą ścieżkę – idealną na galop! Burbon i Mustang już strzygą uszami – widocznie wiedzą, że zaraz będą mogli się porządnie rozruszać!
Kiedy Kornelia widzi, że na ścieżce nie ma żadnego lodu, zaczyna kłusować – jednak Burbon od razu wyrywa się do galopu, a tuż za nim Agata na Mustangu i cała reszta koni. Nawet kilka ptaków, przerażonych tak nagłym hałasem, wylatuje spomiędzy drzew – co niestety wystraszyło Diunę, która nagle zaczyna zdecydowanie szybciej galopować. Jadąca przed nią Elise na Foolish'u przytrzymuje swojego konia, aby ten się nie wyrwał – dzięki temu Diuna zaczyna się uspokajać i, już spokojnym galopem, wraca za Foolish'a.
![]() |
| Elise Salvatore na Foolish Pleasure |
Kiedy widać już, że prosta się kończy, Kornelia zaczyna spowalniać Burbona – reszta robi to samo, chociaż widać, że Dargiel najchętniej dalej by galopował. Teraz jednak jest już czas na odpoczynek – jest jeszcze kilkanaście kroków kłusa, a potem wszyscy przechodzą do stępa – i tak aż do wyjechania z lasu, gdzie… czeka nas bardzo miła niespodzianka, z powodu której Natalia aż otworzyła szeroko oczy – śnieg!
Wszyscy razem postanowili, że po obiedzie pójdą nad jezioro na kulig – w hotelu, w którym właśnie się zatrzymują, jest możliwość wypożyczenia odpowiednich koni oraz zaprzęgu. Kornelia postanowiła, że zrobią jedną rundę dookoła jeziora, wrócą po wierzchowce i pojadą na pole obok jeziora.
![]() |
| Paulina Misiewicz na Księżnej |
Już około 13:30 rajdowicze wyruszają na kulig, a w okolicach 16:30 już są z powrotem w hotelu – ponieważ zrobiło się ciemno, dziewczyny stwierdziły, że na pole pojadą przy okazji jechania w góry.
Dziewczyny poszły jeszcze na padok, gdzie w najlepsze szalał sobie Dargiel z Fuńkiem – konie galopowały obok siebie i strzelały barany, kiedy reszta spokojnie jadła trawę lub tarzała w błocie! Po chwili jednak dołączył do nich Mustnag, który najpierw zadziornie spróbował podszczypnąć Funia, a potem pogalopował prosto do śmiejących się z niego dziewczyn. Nawet inni ludzie, wśród nich dziecko z pluszowym misiem, którzy akurat przebywali w hotelu, przyszli pooglądać galopady trzech koni. Nikt nie zauważył, że dziecko po cichu weszło na padok i podeszło do jedzącej spokojnie Bajki. Dziecko spróbowało pogłaskać Bajkę, jednak ta ostrzegawczo kłapnęła zębami… przy okazji przez przypadek odgryzając łapkę misiowi! Dziecko szybko ucieka z powrotem do rodziców, którzy powitali go ze śmiechem.
Na sam koniec dnia dziewczyny wracają do hotelu i organizują małą, dwugodzinną imprezkę – wszyscy bawią się wyśmienicie, przy okazji poznając siebie nawzajem i żartując! Do 20:00 w hotelu zapada cisza i wszyscy idą już spać, aby wypocząć przed następnym dniem.
- - -
Mam nadzieję, że spodobał Wam się opis pierwszego dnia rajdu – nie jestem jeszcze zbyt doświadczona w tym i wiem, że na pewno coś jest do poprawienia… i za każdą radę będę bardzo wdzięczna!
Jeżeli Osoby, które zgłosiły się na rajd, chciałyby zmienić wydarzenia, które są z udziałem Ich jeźdźców/koni, to bardzo proszę wtedy o kontakt na maila i napisanie, o co konkretnie chodzi – wtedy zmienię tak, jak dana Osoba będzie chciała ;).
Dzisiaj ten pierwszy dzień wstawiłam dosyć szybko, bo już wczoraj go zaczęłam pisać, ale nie wiem, o jakich porach będę wstawiała te następne dni – ale myślę, że najprawdopodobniej wieczorami :).
Do jutra!










Akurat, według mnie tak jest idealnie :) Czekam na kolejne opisy
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę :). Następne opisy niedługo (na pewno dzisiaj kolejny, tylko nie wiem, o której)! :D
UsuńPozdrawiam :)
Lecę czytać kolejne części - czegoś takiego jeszcze nie czytałam, brawo za oryginalność!;D
OdpowiedzUsuńTo było zainspirowane zawodami u Blue Merlle i Stajni Apanamy, tylko zamiast zawodów był po prostu rajd :). Dziękuję! :D
UsuńPozdrawiam :)