Hubertus 2021 w OJ Gold Horses

 Kiedy dzisiaj o świcie Kornelia przeczytała całą listę uczestników zgłoszonych na Hubertusa, nie potrafiła uwierzyć – łącznie 22 jeźdźców ma dzisiaj przyjechać na zabawę prosto do OJ Gold Horses! A oto i oni:

OJ Gold Horses:

  • Kornelia Kora (31 lat) na Burbonie (11 lat) – lis


  • Emilia Kopytko (18 lat) na Fuńku (10 lat)


Blue Merlle – https://bluemerlle-horsefarm.blogspot.com/:

  • Elise Salvatore (18 lat) na Maurytani (13 lat)


  • Ingreed Salvatore (25 lat) na Columbii (15 lat)


 Stajnia Horseland:

  • Alison Berg (12 lat) na Prince (7 lat)


  • Marysia Koniarska (12 lat) na Forest (8 lat)


  • Julia Sedno (18 lat) na Oazie (14 lat)


Emerald Forest Stable – https://sztukawhreczke.blogspot.com/:

  • Katarzyna Goniec (41 lat) na Kilimanjaro (aka Killer, 5 lat)


  • Dorota Kamyk (16 lat) na Hidalgo (6 lat)


  • Kamila Lake (17 lat) na Chili Chocolate Chip (aka Chili, 21 lat)


  • Natalia Cinema (16 lat) na Wind Breaker oo (aka Windy, 10 lat)


  • Emilis Raven (15 lat) na Randome DJ  (aka Randome, 8 lat)


Stajnia Apanama – https://stajniaapanama.blogspot.com/:

  • Agata Misiewicz (17 lat) na Negro (9 lat)


  • Wiktoria Sosnowska (14 lat) na Ambicji (6 lat)


  • Mika Song (15 lat) na Tinie (9 lat)


  • Natalia Kowal (14 lat) na Diamond (11 lat)


  • Paulina Misiewicz (13 lat) na Łatce (9 lat)


  • Zuzanna Oleszka (13 lat) na Alasce (10 lat)


Stajnia Diva – https://stajnia-diva.blogspot.com/:

  • Hanna Kamińska (14 lat) na Whyatt (6 lat)


  • Emma Nowak (14 lat) na Dargielu (8 lat)


  • Weronika Wolska (13 lat) na Grando (6 lat)


Wczoraj było trochę stresu – w okolicach naszej stajni spadło trochę śniegu i temperatura bardzo się ochłodziła, jednak dzisiaj pogoda ma być jedynie pochmurna, a śnieg zdążył zniknąć… więc na szczęście Hubertusa odwoływać nie trzeba!

Pierwsi jeźdźcy już zaczęli się zjeżdżać – niektórych Kornelia kojarzyła już z 4-dniowego rajdu konnego organizowanego prawie 10 miesięcy temu, jednak było też kilka nowych twarzy. Sama zaczęła przygotowywać Burbona, który był dzisiaj w wyjątkowo dobrym humorze do biegania!

Kiedy przed 10 Kornelia z Emilią sprawdziły listę uczestników, na szczęście wszyscy już byli – można było już zacząć przygotowania! Żeby oglądnąć zabawę, przyszło też wiele osób spoza stajni – przez ponad godzinę były oprowadzanki na koniach z naszego ośrodka, które nie brały udziału w Hubertusie, a tuż po nich Kornelia wyjechała z terenu stajni, aby schować się przed pozostałymi uczestnikami na polanie…

Ok. 13 wszyscy już dotarli na polanę. Większość koni niecierpliwie przebierała nogami w ziemi, niektóre z zaciekawieniem przyglądały się nowym terenom. Polana na szczęście była wystarczająco duża na tyle koni i kiedy w końcu "lis" wyskoczył zza drzew, wszystkie konie za nim bez problemu popędziły ;)
Na samym przedzie w kilka sekund znaleźli się Killer, Chili, Negro, Oaza i Łatka, która… może nie tyle biegła, ile ciągle znajdowała się w powietrzu – to rozbrykanie zaraz udzieliło się Fuńkowi, przez co Lena i Paulina nie umiały przestać się śmiać, kiedy to nagle Łatka stała się lisem, za którym gonił Funiek! Przez tą nagłą i nieoficjalną zmianę lisa zrobiło się małe zamieszanie – Forest, na ogół grzeczny koń, zaczął lekko brykać, a w Columbii, która początkowo biegła sobie spokojnym galopem, na widok drugiej szalonej gonitwy obudził się duch do wyścigów! Hidalgo, który początkowo pięknie biegł za lisem i już dochodził do tych koni na samym przedzie, nagle się zatrzymał i na widok drugiej nieoficjalnej gonitwy zaczął rżeć. Dorota, która na nim siedziała, w końcu zachęciła go do biegu za lisem, jednak z powodu tej nagłej przerwy stracili kilka bezcennych sekund.

Wiernie i najbliżej za lisem biegli jeszcze Dargiel, Maurytania, Prince, Alaska, Ambicja, Chili, Randome, Wind, Killer, Oaza… walka o tytuł lisa w przyszłym roku była naprawdę ekscytująca! Niestety, w pewnym momencie Killer poślizgnął się, przez co Oaza biegnąca za nim przez chwilę spanikowała i odskoczyła na bok. Jednak ta dwójka szybko wróciła z powrotem do gry! Tuż za koniami, które zdecydowanie prowadziły, biegła pozostała gromadka – Tina i Diamond, który uparcie nie chciał gonić lisa a Tinę, Negro, który coraz bardziej zbliżał się do lisa, Columbia, Grando, który jeszcze nie zdążył się w pełni oswoić z nowym miejscem, i… tak, oto w końcu druga gonitwa się zakończyła! Funiek tak się rozbrykał za Łatką, że Emilia w końcu się nie utrzymała i spadła, a Łatka widząc, że do zabawy został tylko Forest, uspokoiła się i dała poprowadzić się z powrotem na prawidłową drogę. Funiek szybko dał się złapać i Emilia wsiadła na niego z powrotem, przez co wróciła do gry.

I już, coraz mniej brakuje – Kornelia wykonuje ostre zakręty, przez co zgubiła parę goniących ją koni, jednak Chili, Maurytania, Dargiel, Forest i Alaska dzielnie dalej za nią biegną (można by tu też dodać Wind Breaker'a, gdyby nie to, że on biegł już dawno przed lisem i nie chciał biec obok niego)! I… tak, już widać, kto wychodzi na przód – Chili i Alaska prowadzą! Burbon wykonał jeszcze kilka ostrych zakrętów, jednak ta dwójka, która znajdowała się tuż za nim, dzielnie go goniła.

Nagle Chili poczuł, że to jego moment, i przyśpieszył na tyle, że wyprzedził trochę Alaskę. Klacz jednak tak łatwo się nie poddała, wydłużyła krok i… Zuzia ściągnęła kitę lisa z ramienia Kornelii!

Wszyscy zaczęli bić brawo i rozkłusowywać konie po gonitwie (nie licząc Fuńka, któremu ciągle było mało i uczepił się Łatki, żeby ta w końcu znowu zaczęła uciekać ;)), a Kornelia oddała kitę Zuzi.

Po powrocie do stajni i rozsiodłaniu koni, był duży poczęstunek, przez co amazonki jeszcze długo między sobą rozmawiały.

Mamy nadzieję, że wszyscy się dobrze bawili… no i że zobaczymy się na Hubertusie za rok! :D Bardzo dziękujemy za przyjazd <3

 

- - -

Uff, już myślałam, że nie zdążę opublikować tego posta w tym miesiącu – jednak na szczęście się wyrobiłam :). Jakby co, to wzmianka o wczorajszym śniegiem to prawda – ja już miałam możliwość oglądania pierwszego śniegu w jesień 2021 :D
Od razu też przepraszam, jeżeli o jakimś koniu pisałam bardzo mało – naprawdę, ciężko mi było za tym pierwszym razem opisywać po kolei zachowanie każdego konia, ale starałam się jak mogłam i… mam nadzieję, że się podobało :D Post mógł chwilami wyjść trochę chaotycznie – mam nadzieję, że nie będzie to Wam przeszkadzać :).
Serdecznie gratulujemy Zuzi zostania lisem (oraz Kamili, której naprawdę mało brakowało do zwycięstwa!) i mamy nadzieję, że za rok znowu się zobaczymy! 

Komentarze

  1. Świetnie napisane, czułam panującą atmosferę. :D Dziękujemy za zorganizowanie gonitwy i mamy nadzieję, że zobaczymy się za rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megabardzo się cieszę :D Ja jeszcze raz bardzo dziękuję za przesłanie zgłoszeń! :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. O kurczę blaszkens, Apanama cała wystrojona w rzeczach od mojego Patatajca! Świetna inicjatywa taki Hubertus, będą wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przy okazji zgłaszania Apanama mi o tym napisała :D
      Dokładnie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Nie spodziewaliśmy się zwycięstwa Zuzi, ale bardzo nam miło :D Wspaniale opisane, czuć tą atmosferę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze raz gratuluję w imieniu naszej stajni :D Dziękuję, bardzo się cieszę, że post się podoba!!!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Chili trzymał się do końca! Uczestnictwo było naprawdę wielką frajdą! ❤🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i zapraszam również w tym roku w listopadzie :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dzięki za każdy komentarz – każde słowo mnie motywuje do działania!

Najpopularniejsze w ostatnim tygodniu: