Tutorial: Siodło z filcu

 Hej, hej!

 Dzisiaj już mogę wrzucić tutorial na siodło :D. Od razu chcę napisać, że nie jestem na tak zaawansowanym etapie jak na przykład Ula z kanału Koniki Ursza (klik!), gdzie też był super tutorial na siodło, i… ten tutorial kieruję głównie do osób, które nie mają dostępu do takich materiałów jak skóra, okucia Rio Rondo itd. :)
 Od razu ostrzegam, że siodło nie jest najprostszym akcesorium i za pierwszym, drugim, a nawet dziesiątym razem może nie wyjść – jednak nie wolno się poddawać, tylko trzeba ćwiczyć i poprawiać swoje poprzednie błędy! :D
  A więc – zaczynamy!

 Może jednak jeszcze nie – linki do sklepów z materiałami są w poście o siodle (klik!), a tymczasem już naprawdę przechodzimy do tutorialu :).

Poziom trudności:

 Materiały:

  • Filc;
  • Tasiemka rypsowa (można ewentualnie zastąpić kawałkiem filcu, jednak taka tasiemka lepiej będzie się prezentować);
  • Plastik, któremu możecie zmieniać kształt, formować itd., a żeby umiał się utrzymać w jednej pozycji niezależnie od warunków :);
  • Ewentualnie strzemiona Rio Rondo lub wykonane samodzielnie – tutaj link do poradnika na YT, jak je zrobić – klik!
  • Klej Magic lub jakikolwiek w tym typie;
  • Drucik;
  • Kółka jubilerskie;
  • Karabińczyk;
  • Klamerki;
  • Oraz coś, co musi być na 100% – model konia!

 Etapy:


 

Siedzisko + tybinka


Powyżej przykład na to, jak wyglądają siedziska – każde siodło ma podobną budowę siedzisku, jednak poszczególne typy mogą się różnić. Dzisiaj pokażę Wam sposób na siodło wszechstronne, a innym razem postaram się pokazać sposób na siodło westernowe :).

1. Z naszego plastiku wycinamy kształt jak poniżej (chodzi mi o ten srebrny kształt)…

Oraz wersja rysunkowa – służąca jako szablon :)

2. Dajemy nasze siedzisko na grzbiet konia – przód ma sięgać do kłębu, a tylny łęk kończy się przed zadem (przykład długości i kształtu na zdjęciu poniżej)


3. Po uformowaniu naszego siedziska, na jego górną część dajemy klej typu Magic. Naklejamy kawałek filcu (jeszcze nie przycięty – to ma być zwykły prostokąt i będziemy go przycinać już po wycięciu kleju) i – aby się nie przesuwał – zabezpieczamy go klamerkami. Czekamy minimalnie kilka godzin, a jeżeli ktoś jest cierpliwy, to najlepiej jeden dzień ;).

4. Siedzisko gotowe! Teraz przechodzimy do tybinek :). Będą do nich potrzebne filc, igła z nitką i materiał pikowany.

5. Z filcu wycinamy 4 prostokąty, wszystkie na tę samą szerokość i wysokość. Ich wysokość to od miejsca, w którym kończy się jeden bok siedziska, do wysokości łopatki, a szerokość – od okolic nóg do 1/3 brzucha (tybinki są chudsze niż siedzisko). Dół dwóch tybinek zaokrąglamy (boki formujemy wg własnego uznania) a dwie tybinki, które nam zostały – skracamy gdzieś o połowę. Spokojnie, ta druga połówka jeszcze będzie mogła się przydać c;. Dolną tybinkę (mniejszą) formujemy tak, aby w całości ukrywała się pod górną, nie było jej widać.

6. Na razie nasze dolne tybinki odkładamy i bierzemy się za górne – robimy do nich poduszki kolanowe!
Z materiału pikowanego/filcu innego koloru wycinamy 2 kształty poduszki – przypomina ona taką łezkę lub coś w tym stylu. Przyszywamy/przyklejamy do naszej górnej tybinki w odpowiednim miejscu i… poduszka gotowa! Pamiętajcie, aby sprawdzić, czy na obu jest w dobrym miejscu – u mnie zdarzyła się wpadka, że jedną poduszkę przyszyłam na spód, i byłam tak załamana, że od razu ją odcięłam (razem z filcem) i przyszyłam już odpowiednio :D.

7. Kiedy górne tybinki są gotowe (razem z dolnymi), wtedy je przyszywamy (raczej nie polecam przyklejania, ale ktoś może zaryzykować i napisać, czy mu się udało c;) – układamy tak, aby ich górne części (te, które będą przyklejone do siedziska) się stykały, a potem tak przyszywamy, aby można było odsłonić dolną tybinkę. To samo robimy z drugą górną tybinką i drugą dolną. Tybinki gotowee!

8. Teraz jeszcze musimy zrobić kółka na strzemiona – one nie są przyczepione do tybinek, tylko do siedziska.
Sposobem na nie, z którego korzystam, to zrobienie "linki" z tasiemki rypsowej/muliny, na której obu końcach są kółeczka. Tasiemka musi być szeroka na tyle, aby przebiegać przez cały sam począteczek siedziska (przedni łęk).
Jako tego paska z kółkami możemy użyć tasiemki, która – możliwe – że została nam po strzemionach, ale o tym będzie później :).

9. Kiedy już przygotujemy nasze kółka i przykleimy do siedziska, wtedy kółka możemy przykryć kawałkami filcu, który nam został po przycięciu dolnych tybinek. Tybinki i siedzisko gotowe, teraz wystarczy je tylko do siebie przykleić klejem (nie przyszywamy – igła nie przebije się przez plastik, chyba że macie jakąś megasuperodporną igłę, która umie się przebić przez najgrubszy plastik…) :)

Puśliska + strzemiona


 
To może się wydawać bardzo trudne, a takie nie jest – do tego trzeba jedynie tasiemkę rypsową, strzemię (RR (Rio Rondo) lub zrobione własnoręcznie – na początku posta link do poradnika, jak je zrobić :)) i sprzączkę – w tym przypadku będzie sposób na puślisko ze sprzączką bez bolca (bez haczyka, którym się zaczepia).

1. Bierzemy tasiemkę rypsową (jeżeli jej nie macie, to dobrze ją zastąpić muliną – zabezpieczoną klejem). Wieszamy ją tak, by mogła swobodnie wisieć w powietrzu, przy okazji niczego ma nie dotykać. Nakładamy cieniutką warstwę kleju (dobrze by było ją zabezpieczyć z obu stron). Czekamy, aż wyschnie.

2. Gdy tasiemka wyschnie, czas na jej "odchudzanie"! :D Ma ona być na tyle szeroka, aby wyglądała schludnie i realistycznie na modelu.

3. Kiedy już "odchudzimy" naszą tasiemkę, zginamy ją na pół i obcinamy (tam, gdzie przebiega połowa) – będziemy mieli wtedy dwie tasiemki tej samej długości.

4. Bierzemy nasze dwie tasiemki i na ich jednym końcu przyszywamy sprzączkę (bez bolca – jeżeli ktokolwiek by chciał zrobić sprzączkę z bolcem, wtedy w tasiemkach trzeba zrobić dziurki. Jeżeli ktokolwiek potrzebuje zobaczyć, jak wyglądają, to zapraszam tu – klik!). Puśliska już są gotowe! Wystarczy jedynie zahaczyć je o kółka, które przyklejaliśmy do siedziska, i założyć strzemiona :).

Właśnie o te kółka chodzi c;

Popręg

Czyli, krótko mówiąc, to, co zapina się na brzuchu konia c:

Popręg już po zrobieniu

1. Bierzemy tasiemkę – jeżeli mamy skalę LB i wzwyż, wtedy nie musimy jej odchudzać – i odmierzamy. Jej oba końce mają sięgać po obu stronach konia do wysokości łopatek.

2. Odmierzamy połowę tasiemki i robimy tam leciutkie nacięcie – nacinamy, nie przecinamy. Tasiemkę na razie zostawiamy, teraz bierzemy filc i go odmierzamy – ma przebiegać przez cały brzuch i kończyć na wysokości piersi.

3. Filc zginamy na pół – w miejscu zgięcia nacinamy. Tasiemkę i filc łączymy w miejscach, gdzie były nacięte, i – w razie konieczności – filc odchudzamy tak, aby był niewiele szerszy od tasiemki.

4. Teraz bierzemy igłę z nitką. Jeszcze raz układamy filc i tasiemkę tak, aby nacięcia były w dokładnie tym samym miejscu ("spotykały się"). Przyszywamy. Należy przy okazji pamiętać o tym, że to filc ma dotykać brzucha konia, a nie tasiemka c;. Jeżeli nie macie tasiemki rypsowej, to cały popręg musicie zrobić z filcu albo… tasiemkę możecie zastąpić muliną :).

5. Już jesteśmy na końcowym etapie robienia siodła – zostaje nam tylko dokończenie siodła i jego zapięć. W takim razie… bierzemy kółeczka (jak na zdjęciu poniżej) i karabińczyk! Kółeczka mają sięgać do końca górnej tybinki – aby nie było ich widać, a żeby była duża regulacja popręgu. Ostatnie kółeczko przyszywamy.


6. Jedną stronę popręgu przyszywamy do dolnej tybinki po stronie, gdzie nie ma kółeczek – jeszcze raz przypominam, że to filc ma dotykać brzucha konia, nie tasiemka. Jeżeli źle przyszyjemy, musimy przeciąć nitki i przyszyć od nowa (kilkakrotnie tak miałam przy tym siodle c':). Do drugiej końcówki popręgu – nie przyszytej – przyszywamy karabińczyk. Popręg gotowy!

- - -

Ufff! 2 tygodnie "pracy" nad tym postem i takie… zadowolenie, że w końcu to można nazwać tutorialem, w końcu postarałam się, aby dopiąć go na 101%!

Jeżeli macie jakieś porady, jak jeszcze poprawić takie tutoriale na akcesoria, to śmiało – piszcie poniżej, w komentarzach :).

Komuś może przeszkadzać to, że pominęłam tutaj poduszkę podbicia – obiecuję, że jeszcze postaram się o to, aby wymyślić na nią jakiś fajny sposób, i wtedy od razu ją tu dam :D.

A więc – ode mnie to tyle, jeżeli uda Wam się zrobić takie siodło i byście chcieli się tym podzielić, to możecie mi nawet na maila wysyłać – to będzie dla mnie ogromna motywacja (mail jest podany w rozwijanym menu na głównej – proszę tylko nie spamować reklamami, takie wiadomości będę ignorować) <3. W razie pytań – też możecie je wysłać na maila albo w komentarzach poniżej :).

Do następnego!

PS. W razie jakichkolwiek pytań – zapraszam do komentarzy! :)

- - -

Źródło zdjęć prawdziwych koni: Pixabay – do stron konkretnych zdjęć można przejść po kliknięciu na dane zdjęcie.

Komentarze

  1. Dzięki za tutorial na pewno mi się przyda! Chyba zrobię niedługo siodło akurat mam filc :D. Do poduszek podbicie może nada się.. jakaś średnio twarda gąbka oklejona cienkim materiałem np. takim od bluzki. Może to da ci jakiś pomysł.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! :D Tak, właśnie ciągle myślałam o tym, aby poduszki zrobić z jakiejś gąbki, tylko jak na złość nigdzie takowej nie ma w żadnym sklepie, więc chyba będę musiała z filcu to zrobić :).
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  2. Super poradnik, chociaż sama nie robię akcesorii. Polecam tylko dodawać zdjęcia na każdym etapie pracy, bo sam suchy opis, choćby najbardziej szczegółowy, nie wszystko przekaże :)

    Pozdrawiam
    Sayto aka Łowca much

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D Właśnie problem jest z tymi zdjęciami z każdego etapu pracy, ale jak tylko będę znowu robić siodło, to się o nie postaram i je tutaj powstawiam ^^. A przy następnym tutorialu na pewno się postaram od razu o lepsze zdjęcia :).
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Fajny tutorial i super efekt. Kto by pomyślał, że tak prosto można zrobić zupełnie fajne gadżety ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :).
      Dlatego też właśnie moim "hasłem przewodnim" w tworzeniu akcesoriów jest "Coś… z niczego" :).
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  4. Proste i praktyczne, idealne do zabaw gdzie siodło wielokrotnie trzeba założyć i ściągnąć, podobają mi się wymyślone rozwiązania :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno wrócę do tego postu, bo wydaje się to całkiem nieskomplikowane! Swoją drogą, fajne siodełko Ci wyszło:D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę (i tak, to nie jest skomplikowane, tylko rozbudowane :)) i dziękuję! :D
      Pozdrawiam również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dzięki za każdy komentarz – każde słowo mnie motywuje do działania!

Najpopularniejsze w ostatnim tygodniu: